Życie w potrzasku

– Bądź grzeczny ale nie bądź ofermą
– Uspokój się ale nie bądź uległy
– Nie płacz ale zawsze mów gdy ci źle
– Nie złość się ale nie bądź miękki
– Nie właź tam bo spadniesz ale nie bój się
– Zrobię to za ciebie ale bądź samodzielny

Znacie to? Te sprzeczne przekazy? Wymieniłem tylko kilka przykładów a jest ich mnóstwo. Ile razy słyszeliście je będąc dzieckiem? Jak często powtarzacie je będąc dorosłym? To hasła, które dezorientują. Powodują kompletne pomieszanie. Często słyszane w dzieciństwie kreują w nas wewnętrzne konflikty. Przez to mamy w sobie tyle lęków i sprzecznych głosów, które trudno pogodzić. Przez to później miotamy się wewnętrznie i zadręczamy pytaniami „co tak naprawdę czuję?”, „czego chcę?”, „co naprawdę myślę?”, „co jest dla mnie dobre?”, „co mam zrobić?”. Angażujemy mnóstwo swojej energii, żeby jakoś zaradzić tym konfliktom. Żeby się w tym pomieszaniu odnaleźć. To jednak bardzo wyczerpuje. Stąd wpadamy w choroby, depresje, stany bezradności, paniki, agresji i towarzyszy temu ciągłe poczucie niezrozumienia. Na dodatek, musimy to wszystko trzymać w sobie, trudno się bowiem przyznać, że jesteśmy tacy niespójni. Czujemy, że mamy jakiś psychiczny defekt. Również dlatego, że oprócz tych wszystkich sprzecznych przekazów, słyszeliśmy też, żeby być odpowiedzialnym, dorosłym, konsekwentnym, ogarniętym i żeby nie marudzić. Dlatego nie możemy się przyznać, że nie radzimy sobie z życiem. Ze sobą i własnym pomieszaniem. Żyjemy więc jak w błędnym kole. Jak w potrzasku. Te wszystkie sprzeczne myśli i uczucia nas blokują i utrudniają życie.

I co teraz? Nic szczególnego. Po prostu zrób mały krok, żeby wyjść z tej pułapki. To tylko iluzja, zbudowana z myśli, lęków i sprzecznych przekonań. Po prostu zobacz, że je masz a następnie zacznij porządkować. „Pożegnaj” te, które ci nie służą i skup się na tych, które są dla ciebie najbardziej użyteczne. Nie bój się też lęku, który ci cały czas towarzyszy. Po prostu musisz go przeżyć. W efekcie, krok po kroku, będziesz uwalniać się z tej matni.

fot. bstad (pixabay)



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.