Krucha siła kobiety siłaczki

Dla kobiety „siłaczki” otworzyć się przed mężczyzną, pokazać mu swoją duszę, z jasną i ciemną stroną, to jedno z najtrudniejszych doświadczeń. Kobieta myśli, że nie może tego zrobić, gdyż to równoznaczne z porażką. Mężczyzna mógłby wykorzystać jej prawdę przeciwko niej. Stąd potrzeba noszenia szczelnego pancerza oraz maski, dzięki którym ona nie pokazuje swoich uczuć. Jednocześnie, siłaczka żyje w rozdarciu, z jednej strony obnosi się ze swoją siłą i niezależnością, jednak w skrytości przeżywa frustrację i smutek. Wydaje jej się, że nie da się pogodzić siły z zaufaniem do mężczyzny. To się dla niej wzajemnie wyklucza. Kobieta obawia się, że pokazanie swojej duszy odbierze jej to co tak bardzo chroni. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że siła, której boi się stracić wzniesiona jest na bardzo kruchym budulcu – właśnie na braku zaufania. A co zbudowane na braku jest słabe i pochłania dużo energii. Nieustanne noszenie pancerza wyczerpuje. Żeby to zmienić, kobieta potrzebuje odbudować swoje zaufanie. Wówczas ono samo w sobie będzie jej siłą. To jednak wymaga sporej odwagi, gdyż wiąże się z trudnym do przezwyciężenia dylematem, opartym na paradoksie. Kobieta, żeby odbudować zaufanie musi właśnie zaufać. Musi zaryzykować i mimo lęku odsłonić to co do tej pory było tak szczelnie zakryte.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.