Też masz swoją tajemnicę?

Jedną z największych obaw w relacji, która utrudnia zbliżenie się do drugiej osoby jest lęk, że zostanie odkryta nasza największa tajemnica. Tą tajemnicą jest głębokie przekonanie, że jesteśmy bezwartościowi. Że nic sobą nie reprezentujemy, że jesteśmy puści w środku. Tak mocno w to wierzymy, że to dla nas wręcz obiektywny fakt. Stąd ogromny lęk, żeby nie wyszło na jaw to co skrywamy. Bo jeśli tak się stanie wtedy okaże się, że „król jest nagi”. Nasza wizerunkowa maska, którą budowaliśmy od lat (właśnie po to, żeby ukryć tajemnicę) legnie w gruzach. Przez to z pewnością zostaniemy odrzuceni. Tak przynajmniej myślimy.

Lęk przed ujawnieniem tajemnicy jest tym większy im bardziej zależy nam na drugiej osobie. To często prowadzi do paradoksu, bo zamiast się do niej zbliżać, oddalamy się. Wszystko po to, żeby nie ujawnić swojego sekretu. Nie wiemy jednak, że osoba, z którą jesteśmy w bliskiej relacji ma ten sam problem. Też ma swoją tajemnicę, która blokuje ją przed zbliżeniem. Gramy więc razem w tą samą grę, często nie zdając sobie z tego sprawy.

Jesteśmy niewolnikami naszych tajemnic. Nie pozwalają być blisko z drugim człowiekiem. Żeby to zmienić niezbędne jest ujawnienie tego co skrywamy. To oczywiście niełatwe, wymaga dużej odwagi. Jednak warto, dzięki temu tajemnica przestaje mieć znaczenie a my możemy być wolni. Wtedy też możliwa jest prawdziwa bliskość.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.