Wszyscy prosimy o miłość

Nie lubimy „żebraków emocjonalnych”. Nie lubimy tych, którzy płaczą, użalają się nad sobą i proszą o uczucie czy miłość. Bardzo trudno być empatycznym wobec takich zachowań. Wywołuje to w nas politowanie, niechęć, czy nawet pogardę. To takie słabe.

Nie mniej jednak, wszyscy jesteśmy żebrakami emocjonalnymi w większym lub mniejszym stopniu. Wszyscy wyciągamy rękę o miłość. Czy to otwarcie czy w zakamuflowany sposób. Zależy to od tego w jakim stopniu jesteśmy się w stanie do tego przyznać. Im większy wstyd tym bardziej proszenie o miłość jest ukryte i może przyjąć różne dziwne formy. Przez to trudno je odczytać jako wyraz potrzeby miłości.

Jeśli dostrzegasz u siebie niechęć do proszących o miłość to znaczy, że sam jesteś żebrakiem emocjonalnym, jednak bardzo nie chcesz się do tego przyznać. Wyparłeś to i skrywasz pod maską pozornej siły, spokoju czy niezależności. Boisz się, że gdybyś odsłonił twarz żebraka doświadczyłbyś politowania, niechęci czy pogardy. Tej samej, którą odczuwasz wobec innych żebraków. Bo przecież nie chcesz, żeby ktoś traktował ciebie tak samo. W rzeczywistości sam siebie tak traktujesz, jednak nie zawsze zdajesz sobie z tego sprawę. Głęboko to ukryłeś, po to żeby przynajmniej nie czuć pogardy wobec siebie samego.

Paradoks tej sytuacji jest taki, że jeśli prawdziwie odsłonisz twarz żebraka to wiedz, że otrzymasz miłość, za którą tak bardzo tęsknisz. Ona przyjdzie z twojego wnętrza.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.