Gdy mężczyzna obwinia się za rozstanie

Bywa, że mężczyzna, po rozstaniu z kobietą nadmiernie obwinia się za to przykre zdarzenie. Ma poczucie, że zrobił coś źle i obsesyjnie myśli o tym jak mógłby to naprawić. To poczucie winy jest przesadne, wręcz toksyczne i utrzymuje się przez długi czas. Opisany stan jest efektem tego, że mężczyzna emocjonalnie „cofnął” się do przeszłości, do relacji z matką. Nieświadomie przeżywa bowiem ponownie coś, co w jego wyobrażeniu miało się kiedyś wydarzyć, a zdarzyć się nie mogło – miał „uratować” swoją mamę.

Bardzo często dzieci wikłane są w toksyczny związek z rodzicem przeciwnej płci (tzw. kompleks Edypa i kompleks Elektry). W przypadku chłopca dzieje się tak zazwyczaj, gdy kobieta zawiedziona relacją z mężem, szuka nieświadomie oparcia w synu. Wówczas staje się on jej królewiczem, wybawcą, kimś kto ma ją uratować. Chłopiec nieświadomie przyjmuję tę rolę, nie wie jednak, że nie jest w stanie sprostać zadaniu, gdyż jest to niemożliwe. Nie na tym bowiem polega jego rola w relacji z matką. Stąd, na poziomie emocjonalnym, nieświadomie ma cały czas poczucie, że zawiódł i ma przez to ogromne wyrzuty sumienia.

To toksyczne poczucie winy odzywa się w życiu dorosłym, gdy uwikłany w opisany sposób mężczyzna rozstaje się z kobietą. Wówczas ma on przekonanie, że nie sprostał wymaganiom, że zrobił źle, co pociąga za sobą chęć odpokutowania popełnionych błędów. Dlatego, cierpienie wywołane rozstaniem jest często tak trudne do zniesienia, gdyż jest wzmocnione obciążającym poczuciem winy za rozpad związku. Mężczyzna nie wie jednak, że odczuwana wina w rzeczywistości dotyczy relacji z inną kobietą, z jego matką.

W ten sposób my mężczyźni w relacjach z kobietami nieustannie odtwarzamy nasz związek z matką, nie zdając sobie z tego sprawy. Dzieje się tak do momentu kiedy sobie tego wreszcie w pełni nie uświadomimy.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.