Masz prawo do focha!

W poradnikach jak i czasopismach psychologicznych dużo pisze się o wyrażaniu emocji. O tym, że my Polacy mamy ogromny problem z nazywaniem swoich uczuć i z ich wyrażaniem. Pisze się o tym, żeby nie tłumić złości, smutku, żalu i innych tego typu uczuć. To wszystko prawda. Jednocześnie lustrzanym odbiciem tego problemu jest również to jak reagujemy na wyrażanie emocji innych osób. Mało się o tym pisze a przecież mamy z tym taki sam problem jak z pokazywaniem uczuć.

Przykładem niech będzie popularny zwrot „strzelić focha”. To powszechne określenie używane jest zazwyczaj gdy ktoś się obrazi, zezłości, zasmuci, itp., z powodu jakiejś sytuacji albo czyjegoś zachowania. Wówczas mówi się „strzelił focha” albo „ma focha”. Zwrot ten bynajmniej nie oznacza akceptacji. Jest to raczej krytyka, obśmianie czyjegoś emocjonalnego zachowania. Bo czymże jest ten krytykowany i wyszydzony foch? To jedna z emocji, którą w danym momencie wyrażamy. I teraz, gdy w reakcji na tę emocję spotykamy się z komentarzem „strzeliłeś focha” to najpewniej znaczy, że odbiorcy się to zachowanie nie podoba. Innymi słowy nie akceptuje naszych emocji. Ma potrzebę je skrytykować bądź wyszydzić. Komentarz „strzelić focha” jest wręcz agresywną reakcją na cudze emocje. Wyrazem agresji jest tutaj krytyka lub obśmianie.

Jaki z tego wniosek? Masz prawo do swojego focha. A jeśli komuś się to nie podoba to jego sprawa. Ty nie masz powodu czuć się winnym. Po prostu pokazujesz emocje.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.