Działam, żeby uciec od siebie

Zadziwia mnie przesadna aktywność ludzi. Praca, obowiązki, sprzątanie, itd. To gorzkie zdziwienie, bo dotyczy też mnie. Widzę, jak w chwilach gdy włącza mi się przymus działania, uciekam od siebie. W ten sposób chowam się przed trudnymi emocjami. Są tak nieznośne, że muszę je jakoś zagłuszyć. Siadam więc na rower, myję naczynia albo robię coś innego. Byle nie czuć siebie. Te proste czynności są reakcją obronną przed byciem i czuciem.

Masz podobnie? Zatrzymaj się czasem i poczuj siebie. Przełam swój schemat.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.