Masz dół psychiczny? Skocz z niego na bungee

Jest dobry sposób na psychiczną melancholię. U mnie się sprawdza.

Weź głęboki oddech i zrób to na co masz wielką ochotę. Coś co cię ożywi. Zrób to o czym marzysz od dawna lub w tym momencie. Coś co wydaje ci się szalone i boisz się zrobić.

Stan depresyjny, bycie w dołku, czy jak chcesz to nazwać, to stan, w którym nie masz kontaktu ze swoją energią. Ona w tobie jest i ciągnie cię w dół, zamknięta w „piwnicy” twoich zmartwień i lęków. I właśnie chodzi o to, żeby ją wreszcie wypuścić. Gdy pozwolisz sobie na zrobienie czegoś naprawdę dla siebie, wykonasz jakiś stanowczy ruch, to energia wyleci jak z procy. Nie chodzi mi o typowe przyjemności, żeby zagłuszyć smutek. Chodzi mi o coś prawdziwego, mocnego, z trzewi. Przekrocz swój lęk, który cię powstrzymuje. Pojedź po bandzie, zrób to wbrew wszystkiemu. Zaufaj.

Zrób to a zobaczysz co się stanie.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.