Budda był pierwszym psychoterapeutą

Na temat Buddy (najczęściej zwanego Gautamą) i buddyzmu powstało mnóstwo książek. W wielu z nich zawarto rozważania czy buddyzm to religia czy filozofia. Mnie interesuje inny aspekt. Dla mnie Budda to pierwszy w historii psycholog/psychoterapeuta a odkrytą przez niego mądrość można potraktować jako pierwszą metodę psychoterapeutyczną.

Budda zrozumiał jak funkcjonuje ludzki umysł i odkrył jego przebiegłości i zawiłości. Przez 7 lat zgłębiał naturę życia dochodząc do wniosku, że źródłem naszego cierpienia jest właśnie nasz umysł. Paradoksalnie, ludzki umysł, dzięki któremu człowiek potrafi tworzyć wspaniałe i piękne rzeczy (muzyka, sztuka, kultura, cywilizacje, itd.) jest jednocześnie źródłem chronicznej udręki. Cierpienie wg Buddy bierze się stąd, że za bardzo przywiązujemy się do życia i stawiamy się w opozycji do świata, którego przecież częścią jesteśmy. Źródłem cierpienia jest również pragnienie sprawowania pełnej kontroli nad sobą i nad środowiskiem w którym żyjemy a wynika to z braku zaufania do siebie i otoczenia. Budda dochodząc do tego odkrył jednocześnie sposób aby z udręką życia sobie poradzić. Używając współczesnego języka wymyślił praktyczną metodę psychoterapeutyczną opartą na 8 wskazówkach, zwanych Szlachetną Ośmioraką Ścieżką (nazwijmy ją Metodą Buddy).

Tych osiem wskazówek dotyczy określonych zachowań, które mają przynieść uwolnienie od udręki i dać zadowolenie z życia. Chodzi o: właściwy pogląd, właściwe postanowienie, właściwą mowę, właściwe postępowanie, właściwe zarobkowanie, właściwe dążenie, właściwą uwagę, właściwą kontemplację. To co wymyślił Budda nie jest jednak nakazem i jedynie słuszną doktryną, którą należy stosować pod rygorem kary. To propozycja, z której można skorzystać lub nie. Stąd Metodzie Buddy bliżej do praktycznej filozofii na życie niż do doktryny religijnej. Przekaz Buddy polega więc na tym – jeśli chcesz się dobrze czuć w życiu skorzystaj z jego Metody:

  • W pierwszej kolejności uświadom sobie swoje położenie, zastanów się dlaczego cierpisz. Uświadom sobie, że twoje niezadowolenie wynika z faktu iż doświadczasz życia nie przez swoje zmysły, bezpośrednio, a przez „filtr” wyobrażeń o życiu. Stąd im bardziej rzeczywistość nie przystaje do twoich wyobrażeń tym bardziej przeżywasz frustrację i niezadowolenie. Doświadczaj więc życia bezpośrednio, bez uprzedzeń i oczekiwań.
  • Podejmuj właściwe działania – powstrzymuj się od: odbierania życia, zabierania tego co nie twoje, ulegania namiętnościom, brania używek oraz od kłamstwa. Zalecenia te nie są jednak prawem moralnym w zachodnim rozumieniu i ich nieprzestrzeganie nie powoduje kary. To „dobre rady”, których zastosowanie zbliża nas do osiągnięcia wewnętrznego spokoju i zadowolenia. Chodzi o to, że ww. działania wynikają z pewnych pobudek i im bardziej nastawione są na trzymanie się życia, na „zagarnięcie” czegoś co wydaje się dla nas ważne, tym bardziej wywołują w nas pomieszanie i frustracje. Wiadomo przecież, że nasz apetyt na życie nigdy się nie kończy i chcemy więcej i więcej, nie osiągając satysfakcji.
  • Medytuj i kontempluj. Obserwuj swoje doznania, myśli i uczucia bez komentowania ich. Dzięki tej praktyce myśli i emocje przestaną cię kontrolować i ostatecznie ty nad nimi zapanujesz. To sposób na osiągnięcie wewnętrznego spokoju.

Jak widać Metoda Buddy jest bardzo praktyczna i jej głównym celem jest polepszenie jakości naszego życia. O jej pragmatycznym podejściu świadczy fakt, że wiele elementów Metody jest stosowanych do dziś w różnych współczesnych praktykach samorozwoju.

Na Metodzie swoje prace oparli sławni psychoterapeuci – Carl Gustav Jung czy Fritz Perls. Znane współczesne systemy psychoterapeutyczne nawiązują do Metody Buddy, np. Gestalt, Mindfulness i psychologia kontemplatywna.

Dla jednych Budda jest bogiem, dla innych założycielem/reformatorem religijnym czy też filozofem. Dla mnie to człowiek, który zgłębił tajniki ludzkiego umysłu i odkrył jak sobie z nim radzić.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.